Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 

02 | 01 | 2026

Czy w mieście, czy w buszu zawsze w kapeluszu

 

Czy w mieście, czy w buszu zawsze w kapeluszu

 

Drobna, filigranowa brunetka w ogromnym kapeluszu; ten kapelusz to jej znak rozpoznawczy, towarzyszył jej w najodleglejszych zakątkach globu. W końcu też nazwa bloga zobowiązuje- „ Globe in the hat”.

            Od dzieciństwa ciągnęło ją do odległych miejsc, niekoniecznie takich all inclusive z przewodnikiem. Po ukończeniu brzeskiego liceum wybrała studia dziennikarskie. Studiowała także w Niemczech i we Francji, cały czas pilnie ucząc się języków. Po otrzymaniu dyplomu zaczęła realizować marzenie swojego życia- podróże.  Rodzice obawiali się wyprawy swojej latorośli do odległych krajów muzułmańskich, ale uszanowali jej decyzję. Ania Tomczak – młoda brzeżanka, wyruszyła na podbój świata.

            Dnia 29 stycznia odbyło się w  Publicznym Gimnazjum w Olszance  spotkanie z Anią Tomczak, która podbija media społecznościowe, relacjonując swoje podróże na blogu pod nazwą „Globe in the hat”- „Globus w kapeluszu”. Indonezja to odległy  azjatycki kraj, przeciętnemu Polakowi kojarzy się  co najwyżej z kawą, herbatą i ryżem. Piękno tego wyspiarskiego zakątka tak urzekło panią Anię, że od roku stał się jej miejscem na ziemi. Tam pracuje, ucząc dzieci angielskiego i przy okazji poznaje kulturę  i zwyczaje tego kraju.

            Młoda reporterka zdradziła nam wiele ciekawostek na temat panujących tam zwyczajów, których darmo szukać  w przewodnikach turystycznych czy internecie. Jawa, główna wyspa Indonezji, nie należy do najzamożniejszych. Podróż pociągiem należy do luksusów i możliwa jest tylko na tej wyspie, a tubylcy przemieszczają się skuterami lub rykszami. Przeciętny Indonezyjczyk żyje w  bardzo skromnych warunkach. Serce  podróżniczki skradła przede wszystkim ogromna życzliwość ludzi. Duża część spotkania dotyczyła fascynującego świata fauny i flory. Ogromnym przysmakiem w kraju są melony, kokosy i smocze owoce. W każdym domu można spotkać tajemnicze „czyczaki”, małe jaszczurki, chowające się w każdym kacie. Spotkanie z takim gadem przeciętnego człowieka przyprawiłoby o zawał serca, a tam  należy do codzienności. A co gorsza, znajduje się także wielu amatorów ich mięsa.  Ania z ubolewaniem stwierdziła, że Indonezyjczycy ,niestety, nie dbają o przyrodę.

            Większa część społeczeństwa wyznaje islam, choć nie jest to tak widoczne jak w krajach arabskich. To prawdziwy tygiel kultur i religii,bo obok wyznawców Allaha modlą się buddyści, a także nieliczni chrześcijanie.             

            Dwugodzinne spotkanie, wzbogacone prezentacją i zdjęciami minęło bardzo szybko. Przekaz Ani był bardzo posty - przede wszystkim należy realizować swe marzenia; okazuje się, że wcale nie trzeba mieć słynnego nazwiska jak Wojciechowska czy Cejrowski, by zwiedzić świat i przeżyć przygodę życia. Nawet pochodząc z takiego małego miasteczka, jakim jest Brzeg, można dotrzeć w najodleglejsze zakątki kuli ziemskiej. Na pewno każde przedsięwzięcie spali na panewce bez znajomości języków. Bardzo ważne jest także to, że  do tego nie potrzeba imponującej fortuny. Wystarczy pasja, zapał i odwaga- tylko tyle, by zrealizować to, o czym marzą tysiące osób.

Ania znalazła dzisiaj kilkudziesięciu nowych fanów i obserwatorów na YouTubie, Facebooku i Instagramie.

Kto wie, może jej postać będzie inspiracją dla któregoś z gimnazjalistów? 

 

Tekst przygotowały Julia Dembowska, Sylwia Barwińska, Kaja Gall, Wiktoria Machowska, Natalia Stańczyk, Aleksandra Nowicka w ramach projektu „ Nowa perspektywa edukacji gimnazjalnej”


ZAWÓD - DZIENNIKARZ

 Zawód- dziennikarz

 W piątek , 1 grudnia gościliśmy w naszej szkole pana Jarosława Staśkiewicza, na co dzień redaktora Nowej Trybuny Opolskiej. Podczas  wizyty opowiedział nam o swojej pracy.

            Karierę rozpoczął prawie 20 lat temu w lokalnym tygodniku od zbierania informacji i redagowania krótkich notatek. Stopniowo zdobywał doświadczenie i już jako licealista otrzymywał   pierwsze wynagrodzenia za napisane teksty. Dzisiaj pan Jarosław jest jednym z bodajże  trzech dziennikarzy z terenu Brzegu. Jego codzienna praca polega na zdobywaniu najświeższych informacji, kontaktowaniu się z przedstawicielami władzy, dyrektorami firm, zwykłymi mieszkańcami. Jest zawsze tam, gdzie coś się dzieje. Pokazał nam, w jaki sposób zdobywa informacje. Dziś dziennikarstwo zmieniło nieco swoje oblicze . Nie trzeba przemierzać miasta w poszukiwaniu tematu. Teraz wszystkie newsy są dostępne w internecie. To tam dokonywana jest wstępna selekcja materiału- wybór, która informacja jest warta uwagi. Dziennikarz, wyposażony  jedynie w   wielozadaniowy telefon, nagrywa rozmowy, robi zdjęcia, udaje się na miejsce zdarzenia. Pan Staśkiewicz zdradził nam, jakie mechanizmy rządzą światem mediów, w jaki sposób bada się rynek czytelniczy i jak napisać artykuł, aby był ciekawy a tym samym przyciągnął czytelników i reklamodawców

            To spotkanie było pierwszym zaplanowanym dla uczniów klas III  gimnazjum. Trzecioklasiści w czerwcu staną przed trudnym wyborem przyszłej drogi kształcenia. Cykl spotkań z ludźmi wykonującymi ciekawe profesje powinien pomóc im rozeznać się na rynku pracy, określić   predyspozycje, ukierunkować zainteresowania.

tekst Adriana Gall

foto Adrian Iwasieczko

Pieskie życie

 

Pieskie życie

 Jest środowe, jesienne popołudnie. Zbliżamy się do bramy i do naszych uszu dociera szczekanie, skowyt, jazgot. Ta kakofonia dźwięków świadczy o tym , że znajdujemy się na terenie Brzeskiego Schroniska Przytul Psisko . Naszym oczom ukazuje się dość przygnębiający widok- rzędy boksów, w których znajdują się podopieczni przytuliska. Są różni- mali, duzi, rasowi i zwyczajni mieszańcy, łączy ich jedno –  los porzuconego psa.

 

 Niechciany prezent, czyli jak psy trafiają do schroniska

 Wakacje i   święta to czas, kiedy w schronisku robi się tłoczniej. Właściciele udający się na urlop, bez skrupułów pozostawiają  swojego pupila na pastwę losu. Na widok wałęsającego się po okolicy bezpańskiego psa reagują czasem mieszkańcy, którzy zgłaszają taki fakt do schroniska lub straży miejskiej . Równie często trafiają do schroniska niechciane prezenty gwiazdkowe. Sporadycznie czworonoga odbiera się właścicielowi. Dochodzi do tego wówczas, gdy posiadacz psa jest niedyspozycyjny, z powodu wieku czy choroby nie może się nim zajmować albo po prostu nie dostosował się do zaleceń po interwencji ze strony środowiska. Na szczęście takich przypadków nie jest zbyt wiele. Najgorzej jest z psami pokiereszowanymi przez życie- bitymi, głodzonymi z wrośniętymi łańcuchami w skórę. Oswojenie ich jest znacznie trudniejsze i wymaga wiele czasu.

 

Jeden dzień z życia schroniska

 O godzinie 8 rano wszyscy zbierają się na miejscu. Wszyscy to znaczy pracownicy i wolontariusze. Każdemu zostaje przydzielone zadanie, które ma danego dnia wykonać. Praca nie jest trudna – należy nakarmić zwierzęta, podać im lekarstwa . Później każdy idzie do swoich obowiązków. Jedni sprzątają kojce zwierząt, inni wyprowadzają je, bawią się z nimi, szkolą je. Około południa można zauważyć większy ruch. To grupy odwiedzających, którzy chcą pomóc, przynoszą karmę, chcą wyprowadzić pieska. Około godziny 14 teren schroniska pustoszeje. Wolontariusze spełniają swoje ostatnie obowiązki, a o 15 wszyscy kończą pracę.

 

Do serca przytul psa…..

 W brzeskim schronisku pracuje 30 wolontariuszy . Są to młodzi ludzi( warunkiem jest ukończenie 13 lat) lub dorośli, którzy dysponują wolnym czasem ( np. są już na emeryturze) O wolontariacie dowiedzieli się ze stron internetowych lub od znajomych. Każdy nowy wolontariusz najpierw zajmuje się pieskami łagodnymi. Nie może zostać powierzona mu opieka nad psem po przejściach, sprawiającym trudności.  Każdy z wolontariuszy ma już w swoim domu  pupila ze schroniska. Praca  wiąże się z przywiązaniem emocjonalnym do zwierząt. Widok zmaltretowanego i skrajnie wyczerpanego zwierzaka z niejednych oczu wycisnął łzy. Empatia jest ważna, ale podczas wykonywania swoich zadań emocje nie mogą przejąć  kontroli. Zamiast użalać się nad trudnym losem czworonogów, należy przejść do działania, zapewnić im jak najlepsze warunki, aby czas spędzony w schronisku nie był dla nich wegetacją. Jak można się domyślić, do  najtrudniejszych momentów w pracy wolontariusza  należy przejście ulubieńców za Tęczowy Most. Określenia tego używa się wobec zwierząt, które odeszły już z tego świata. Należy pamiętać, że czas leczy rany, na miejsce utraconego zwierzęcia pojawia się nowe, którym trzeba się zająć, zaopiekować.

 

 Wszystkich chętnych do przyjęcia do swojego domu nowego lokatora, przestrzegamy przed podejmowaniem decyzji pochopnie. Tak ważne kwestie należy przemyśleć parę razy, aby w późniejszym czasie nie pojawiły żadne nieprzyjemności. Dla osób, które zastanawiają się nad pracą w wolontariacie mamy radę- przyjdźcie i sami się przekonajcie. Istnieje możliwość pomocy tymczasowej, samo wyprowadzenie psa na spacer może być ogromnym testem, czy jesteśmy gotowi przyjąć odpowiedzialność za drugie życia. Możemy także na swoim koncie  na FB udostępniać posty z informacjami na temat piesków szukających domu. Psiaki będą także wdzięczne za karmę, ciepłe koce, kołdry i materace na zimę. Form pomocy zwierzętom jest naprawdę wiele. Możemy sprawić, ze to pieskie życie zgotowane przez niektórych z nas, ludzi, zmieni się na lepsze. Nic nie stracimy, a jedynie zyskamy najwierniejszego przyjaciela

 

Chciałybyśmy serdecznie podziękować paniom Magdalenie i Małgorzacie, pracownicom Brzeskiego  Schroniska Przytul Psisko  za poświęcony czas i przekazanie informacji

Autorzy reportażu-

Julia Dembowska , Sylwia Barwińska,

Kaja Gall, Wiktoria Machowska, Ola Nowicka, Natalia Stańczyk

opiekun Adriana Gall

 


MIĘDZYNARODOWY KONKURS INFORMATYCZNY "BÓBR"

Bóbr to polska nazwa powołanego do życia w 2004 roku na Litwie międzynarodowego konkursu Bebras z zakresu informatyki oraz technologii informacyjnej i komunikacyjnej. Pod adresem http://www.bebras.org/ znajduje się strona Konkursu Bebras.

Głównym celem konkursu jest rozwój i kształtowanie myślenia algorytmicznego i komputacyjnego oraz popularyzacja posługiwania się technologią informacyjną i komunikacyjną wśród wszystkich uczniów na wszystkich etapach edukacyjnych.

Dnia 14 października 2017 r. w godzinach 12:00 – 13:00 odbył się XII Międzynarodowy Konkurs Informatyczny BÓBR JUNIOR, w którym wzięli udział uczniowie klasy 3a, 3b gimnazjum oraz uczniowie 7 klasy szkoły podstawowej. Gimnazjalistów reprezentowali: Kamil Pich, Filip Gałęzki, Weronika Kowalcze, Joanna Wiatrowska, Michał Maryszczak, Adrian Iwasieczko, Sławomir Stojanowski, Piotr Romanowski. Najlepsza wśród gimnazjalistów okazała się Weronika Kowalcze. Kolejne równie dobre wyniki uzyskali uczniowie: Joanna Wiatrowska i Adrian Iwasieczko.

Zasady oceniania były dość rygorystyczne. Na start każdy otrzymywał 24 punkty, a na uczestników czekały 24 zadania podzielone ze względu na poziom trudności na trzy grupy po 8 zadań w każdej. Za prawidłowe odpowiedzi udzielane na pytania można było otrzymać 3, 4 lub 5 punktów w zależności od stopnia trudności. Skutkiem udzielenia złej odpowiedzi było odjęcie z puli punktów użytkownika określonej liczby punktów: 0,75 (dla zadań za 3 punkty), 1 (dla zadań za 4 punkty) lub 1,25 (dla zadań za 5 punktów). Maksymalny wynik możliwy do osiągnięcia to 120, minimalny to 0 punktów.

Czekamy na weryfikację dotyczącą zajętych miejsc, ale już serdecznie gratulujemy!

„Nie ma lepszego od Jana Pawła II” – uroczyste obchody XVII Dnia Papieskiego w PZSP z OG w Olszance

 

Jan Paweł II był wielką osobowością. Kto wie, czy nie jedną z największych w historii? Kształtował nasze charaktery, wpływał na losy świata, a jednocześnie wydawał się taki bliski, przyjacielski, taki bezpośredni. Wielkość Ojca Świętego dostrzegają ludzie różnych kultur i religii. Pozostawił On wielką skarbnicę myśli nie tylko dla nas katolików, chrześcijan, ale dla całej ludzkości. Jan Paweł II nie tylko pocieszał i nauczał swoich rodaków. Stawiał im też wysokie wymagania, a testament, jaki nam  wszystkim zostawił, powinien byc wskazówką i punktem odniesienia dla wielu jeszcze pokoleń Polaków.Papież pozostanie na zawsze w naszych sercach jako człowiek pogodny, serdeczny i otwarty na każdego człowieka. Pragnąc, aby to wielkie dziedzictwo  oraz wartości, które przekazywał nam Ojciec Święty -  Jan Paweł II nie zostały nigdy zapomniane, aby były niezniszczalne i pozostały w naszej pamięci na zawsze  panie: Beata Kuna, Ewa Chruszczewska i Beata Malczewska wraz z dziećmi i  młodzieżą PZSP z OG w Olszance co roku  przygotowują niezwykle  wzruszającą “opowieść” o Karolu Wojtyle i  o tym, co najważniejsze w życiu.

 Montaż był hołdem oddanym Papieżowi Janowi Pawłowi II, a jednocześnie  darem dla mieszkańców wsi Pogorzeli i Olszanki, bo to oni jako pierwsi mogli oglądać przedstawienie  w niedziele w kościele parafialnym w Pogorzeli podczas uroczystych obchodów XVII Dnia Papieskiego. Tuż po uroczystej mszy świętej ofiarowanej w intencji Ojca Świętego, odprawionej przez ks. Michała Aleksandra Drożdża, uczniowie z Olszanki zaprezentowali lokalnej społeczności swój występ , który został serdecznie i ciepło przyjęty przez wszystkich oglądających. Ksiądz A.M. Drożdż podziękował w imieniu mieszkańców i swoim wszystkim występującym i ich opiekunom za przepiękne chwile wzruszenia, które dostarczył występ dzieci i młodzieży z PZSP z OG w Olszance. Nastepnie montaż słowno-muzyczny mogli obejrzeć uczniowie szkoły w Olszance oraz ich rodzice. W programie słowo recytowane przeplatało się z wypowiedziami Jana Pawła II.  Kronikarskie wypowiedzi narratorów (Marcel Kłos, Piotr Gazda, Elżbieta Śliwa, Michalina Zalewska, Wiktoria Rosińska, Wiktoria Pasternak, Oliwia Lum, Kamil Zalewski, Tomasz Marciniak, Hanna Kociołek) przerywane były archiwalnymi nagraniami słów Papieża – Polaka oraz fragmentami jego wzruszającej poezji.  Między poszczególnymi etapami apelu w niezwykły  nastrój wprowadzały nas pieśni  wykonane przez solistów (Emilia Sewruk) oraz  chór szkolny, który  zaprezentował ulubione utwory Jana Pawła II, takie jak: „Barka”, „Abba Ojcze”,  „Moje miasto Wadowice” itp. Zebrani obejrzeli także prezentację multimedialną przygotowaną przez p. E. Chruszczewską,  która była wzruszającym dopełnieniem wspomnienia osoby Jana Pawła II. Ojciec Święty dał świadectwo niezwykłej siły ducha, wiary, miłości Boga i człowieka. Był uosobieniem dobra, prawdy i mądrości. Jego obecność na zawsze została zapisana w życiu każdego z nas.  Tematyka apelu zainteresowała wszystkich  zebranych, którzy w ciszy i spokoju i w ogromnym skupieniu wsłuchiwali  się w słowa występujących.  Po występie dzieci, młodzież, a także dorośli byli bardzo zamyśleni i pogrążeni w milczeniu. I taki był m.in. cel wystąpienia, aby w tym naszym zabieganym życiu, przystanąć na chwilę i zastanowić się  nad tym, co jest najważniejsze w naszym życiu.  Obchody Dnia Papieskiego   zakończyły  się  krótkim przemówieniem  dyrektora PZSP z OG w Olszance - pani Bożeny Lorent,  która w swoich słowach  podkreślała,  iż Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i my wszyscy  powinniśmy się starać  wzorować na nim  i odzwierciedlać nasze życie na  życiu, jakie wiódł On – niezwykły człowiek - Jan Paweł II, chociaż nie jest to łatwe, należy spróbować.   

Tekst Joanna Sowierszenko

foto Joanna Sowierszenko i Wioletta Perkowska


więcej fotografii

SPEKTAKL "COŚ POMIĘDZY" W TEATRZE IM. KOCHANOWSKIEGO W OPOLU

Coś pomiędzy 

            Taki intrygujący tytuł nosiła sztuka teatralna w reżyserii Tomasza Cymermana , którą obejrzeli gimnazjaliści z Olszanki  podczas wyjazdu do Teatru im. Kochanowskiego w Opolu w ramach projektu „ Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej”.

             Tematem spektaklu była miłość łącząca dwoje młodych ludzi -Jana i An. Młodzi postanowili przeanalizować swój związek, w tym celu zaczęli kręcić film, który miał być zapisem  ich więzi.  Dlatego ich codziennej egzystencji towarzyszyły kamery i mikrofony.  Postanowili stworzyć  bardzo osobisty, intymny zapis tygodnia ich miłości.

            Bohaterowie wykreowali się na ludzi wyjątkowych, którzy wręcz brzydzą się zwykłymi zjadaczami chleba. Ich głów nie zaprzątały przyziemne sprawy związane z pracą, prowadzeniem domu, opiekowaniem się kimś. Czuli  przewagę nad innymi, bo określali się mianem artystów. Najważniejsze były dla nich ich relacje, świat zewnętrzny nie istniał. W rzeczywistości to beneficjenci opieki społecznej, żyjący w oderwaniu od rzeczywistości, bez aspiracji, bez perspektyw.  W tym hermetycznym związku  miłość się nie rozwijała, a wręcz zmierzała ku upadkowi- rutyna, zmęczenie, wzajemne rozczarowanie i obawa przed szczerością przepełniły czarę goryczy. W ostateczności ich wizja świata poniosła klęskę. Sztuka zmusiła do postawienia  wielu pytań: czy można dzisiaj żyć w izolacji od społeczeństwa, czy ludzie są w stanie obdarzyć kogoś bezinteresownym uczuciem, jak w dzisiejszych czasach wygląda miłość ?Odpowiedź   nie jest optymistyczna

            Sztuka  wymyka się jednoznacznej interpretacji, burzy schematyczne myślenie na temat przedstawienia.  Trudności nastręcza też samo  zdefiniowanie gatunku, bo nie był to spektakl w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.  Coś pomiędzy musicalem, dramatem a filmem. Przedstawienie odbyło się na Scenie Bunkier, wielkość pomieszczenia wymusiła bliskość aktorów,  niemal na wyciągnięcie ręki. Aktorów było tylko dwoje – Małgorzata Biela i Bartosz Kossakowski i na nich cały czas skupiała się  uwaga widza. Trzeba przyznać, że wybrnęli z tej próby obronną ręką, dodatkowo ogromne wrażenie wywarły umiejętności wokalne pani Małgorzaty

 Wszystko  w tym spektaklu było inne- na przykład scenografia -dziwna konstelacja krzeseł i przypadkowych przedmiotów codziennego użytku. Do refleksji zmuszały też stroje bohaterów- jednakowe, pozbawione finezji  białe kombinezony . Uwagę przykuwała fantazyjna, wręcz barokowa fryzura An, która nie licowała z nijakim uniformem.

            To sztuka, obok której nie sposób przejść obojętnie. Z jednej strony nowatorska, awangardowa-brak tam logicznej fabuły, z drugiej strony tradycyjna- podejmuje przecież temat od dawna aktualny – relacje między dwojgiem ludzi. Spektakl, choć trudny w odbiorze, na pewno na długo pozostanie w pamięci, jako coś innego, coś pomiędzy.

            opracowała Adriana Gall

Wycieczka do Przysieczy

Z wizytą w Przysieczy 

Dnia 24 października odbyła się wycieczka do gospodarstwa agroturystycznego państwa Lipińskich w Przysieczy w ramach projektu „Nowe horyzonty edukacji gimnazjalnej”. Spod szkoły wyjechaliśmy o 9 rano, po godzinie byliśmy na miejscu. W tej wyprawie towarzyszyli nam uczniowie gimnazjów w Jędrzejowie i Grodkowie

Na spotkanie nam wyszedł gospodarz posesji z rodziną. Na wstępie poinformował nas o zasadach bezpieczeństwa i postępowania z dzikimi zwierzętami. Następnie zafundował nam pełną emocji podróż bryczką do lasu. Podczas przejażdżki podziwialiśmy piękno leśnego jesiennego krajobrazu. Po kilkunastu minutach udaliśmy się w głąb lasu. Podczas przechadzki zdobyliśmy nowe informacje na temat odmian drzew, krzewów i grzybów oraz zapoznaliśmy się z zasadami prawidłowego zachowania w lesie. Zdobyliśmy praktyczne wiadomości dotyczące budowy i rozróżniania rodzajów grzybów. Kilku z nich w ogóle nie znaliśmy i po upewnieniu się, że są nieszkodliwe, otrzymaliśmy zgodę na zabranie ich. Po spacerze udaliśmy się w drogę powrotną do zajazdu. Na miejscu gospodarz pokazał nam swoje zwierzęta. Trzeba przyznać , że zgromadził całkiem imponujący inwentarz. Były tam dziki, kozy, szop, indyki, świnki morskie, paw. Poznaliśmy zwyczaje tych zwierząt, sposób odżywania. Niestety, nie mieliśmy okazji zobaczyć pawiego ogona w pełnej krasie. Najwięcej emocji wzbudził w nas pocieszny pies, wabiący się Zuzia- buldog angielski. Chyba lubił być oglądany , bo na widok takiej widowni zaczął uroczo swawolić. Okazało się, że inne zwierzęta też posiadały aspiracje gwiazd filmowych. Indyk, rezydujący w zagrodzie, był statystą aż w trzech filmach. Szop pracz poczuł się jak w blasku fleszy i zaprezentował bogaty repertuar umiejętności.

Później przeszliśmy do wozowni i tam ujrzeliśmy zabytkową karetę z XVIII. Jak się dowiedzieliśmy, wartość jej wynosiła tyle, ile średniej klasy samochód. Zobaczyliśmy także bogatą kolekcję siodeł. Na koniec gospodyni ugościła nas pysznym, domowym obiadem. Po posiłku udaliśmy się w drogę powrotną.

Wszyscy zgodnie stwierdzili, ze wycieczka należała do udanych. Wróciliśmy stamtąd bogatsi o naprawdę przydatne informacje. Jesteśmy pełni podziwu dla pasji i zaangażowania państwa Lisieckich. Takie wycieczki na łono natury sprawiają, że jesteśmy w stanie bardziej docenić jej piękno i dobrodziejstwa.

Autorzy tekstu: Sylwia Barwińska, Julia Dembowska, Kaja Gall,

Wiktoria Machowska, Aleksandra Nowicka, Natalia Stańczyk,

w ramach zajęć koła literacko-teatralnego

 

Koncert akordeonowy

20 października mięliśmy przyjemność wysłuchać pięknego koncertu akordeonowego w wykonaniu dwóch muzyków: Zbigniewa Sobieraja i Kazimierza Barasińskiego. Panowie przybliżyli nam znane na całym świecie utwory G. Rossiniego, B. Volmera, A. Chataczuriana, M. Musorgskiego, które zalicza się do muzyki ilustracyjnej. Pojawiły się także przeboje muzyki klasycznej, takich kompozytorów jak: J.S. Bach, W.A. Mozart, N. Paganini oraz S. Moniuszko. Ponadto muzycy zaprezentowali utwory z zakresu polskich tańców narodowych. Panowie koncertują na terenie całej Polski i biorą udział w ogólnopolskich festiwalach muzyki kameralnej. Dla uczniów naszej szkoły była to bardzo ciekawa, pełna emocji lekcja muzyki. 

tekst i foto: Wioletta Perkowska

VII ŚWIATOWY DZIEŃ TABLICZKI MNOŻENIA 2017

29 września 2017 roku szkoły z różnych stron świata uczestniczyły w bezpłatnej akcji edukacyjnej pn. Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia (ŚDTM) (ang. World Multiplication Table Day). Wydarzenie to obchodzone było po raz siódmy na świecie. Nasza szkoła przyłączyła się do akcji po raz drugi z rzędu. „Tabliczkowa wiedza” sprawdzana była w niecodzienny sposób – podczas krótkich egzaminów prowadzonych przez dzieci. Uczniowie szkoły podstawowej jak i gimnazjum, wcielali się w rolę egzaminatorów. Tworzyli patrole egzaminacyjne i pod opieką swoich nauczycielek matematyki „sprawdzali” znajomość tabliczki wśród mieszkańców miejscowości Olszanka i Pogorzela. Patrole dotarły również do Urzędu Gminy, do ośrodka zdrowia czy do oddziału banku mieszczącego się w Pogorzeli. Każdy napotkany mieszkaniec chętnie udzielał odpowiedzi i zawsze były one prawidłowe. Egzaminatorzy wielokrotnie przyznawali tytuł Eksperta Tabliczki Mnożenia 2017. Miło było zobaczyć uśmiech i radość na twarzy uczestników, którzy z dumą odbierali od uczniów nagrodę w formie naklejki. Sami uczniowie żywo wyrażali swój podziw słuchając poprawnych odpowiedzi przedstawicieli starszego pokolenia.

Na terenie szkoły egzaminatorzy z klasy trzeciej gimnazjum: Patrycja Piecowa, Paulinka Sytnik, Basia Stefanik, Michał Maryszczak, Piotr Romanowski i Wojciech Woźniak egzaminowali chętnych kolegów i koleżanki z klas młodszych. Podczas lekcji matematyki uczniowie „łamali głowy” rozwiązując różnego rodzaju zagadki z wykorzystaniem znajomości tabliczki mnożenia. Najlepsi zostali nagrodzeni ocena celującą.

Mamy nadzieje, że taka forma nauczania – uczenia się matematyki była atrakcyjna zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Organizatorem Głównym imprezy jest Wydawnictwo Karty Grabowskiego ze Szczecinka, a pomysłodawcą Andrzej Grabowski założyciel tego wydawnictwa. 

 

tekst opracowała Wioletta Perkowska

fotografia Michał Madziała, Mateusz Hajduk, Wioletta Perkowska, Ewa Chruszczewska

 

 

 

Dzień Chłopaka w klasie 3a

Z okazji Dnia Chłopaka dziewczęta z klasy 3a Publicznego Gimnazjum w Olszance zorganizowały niecodzienny koncert dla swoich chłopaków. Samodzielnie ułożyły tekst piosenki, w której opowiedziały o cechach charakteru, zabawnych zwyczajach  i zainteresowaniach chłopców z 3a. Wspólnie z wychowawczynią, która wzbogaciła występ podkładem muzycznym na gitarze, zaśpiewały piosenkę dedykując ją płci męskiej. Miło było zobaczyć uśmiech na twarzach chłopców. Po występie odbył się słodki poczęstunek przygotowany przez dziewczyny oraz uroczyste wręczenie własnoręcznie wykonanych kartek z życzeniami.  

tekst Wioletta Perkowska
foto Adrian Iwasieczko

SPRZĄTANIE ŚWIATA

„Nie ma śmieci – są surowce” – czyli  wielkie sprzątanie w Olszance i Pogorzeli

Fundacja Nasza Ziemia  już po raz dwudziesty czwarty zorganizowała  w Polsce wielką akcję sprzątania, w tym roku pod hasłem przewodnim „Nie ma śmieci – są surowce”. Szkoła Podstawowa i Publiczne Gimnazjum w Olszance od wielu lat z ogromnym zaangażowaniem uczestniczą w tym przedsięwzięciu. Dzięki takim akcjom widać, jak z każdym rokiem  zmienia się na korzyść teren zarówno wokół szkoły,  jak również tereny wokół domostw naszych uczniów i ich sąsiadów. Rośnie świadomośćœ ekologiczna dzieci, czują one naturalną  potrzebę dbania o swoje najbliższe otoczenie, rozwijają swoją wrażliwość na piękno natury.  Tegoroczna akcja ma na celu zmianę postrzegania odpadów jako "śmieci" i dostrzeżenie ich surowcowego potencjału oraz zainspirowanie Polaków do działania na rzecz środowiska. Fundacja przekonuje, że w rzeczach, często nazywanych niepotrzebnymi, drzemie wartościowy surowiec, który może być przetwarzany kilkukrotnie, a nawet bez końca.

Uczniowie zaopatrzeni w kolorowe worki, rękawice – otrzymane od Wydziału Ochrony Środowiska z Urzędu Gminy w Olszance  oraz  pozytywnie zmotywowani szczytnym celem akcji, ruszyli ze szkoły w wyznaczone do sprzątania rejony. Wyjścia w teren poprzedzone zostały zajęciami, które miały na celu przybliżenie dzieciom celu akcji, przypomnienie zasad segregowania odpadów oraz zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo w czasie sprzątania. Uczniowie dokładnie uprzątnęli wyznaczony teren, segregując śmieci i wrzucając do odpowiednich worków szkło, plastyk i pozostałe odpady. Z należytą ostrożnością segregowano głównie szkło, dbając o dłonie i zachowując bezpieczeństwo.  Pełnej zaangażowania pracy dzieci i młodzieży  towarzyszyło piękne wrześniowe słoneczko, co w kontekście fatalnej prognozy pogody na najbliższe tygodnie i bardzo deszczowych poprzedzających dni, napawało wszystkich energią, uśmiechem i chęcią działania. W ciągu kilku godzin uprzątnięto śmieci i inne zanieczyszczenia z głównych dróg i poboczy Olszanki i Pogorzeli. Oczyszczono również teren wokół ośrodka zdrowia, kościoła, straży pożarnej,  główne chodniki, ulice, pobocza, przydrożne rowy itp.  Worki z posegregowanymi  „śmieciami” pozostawiono w wyznaczonym miejscu.  Po zakończeniu wszyscy uczestnicy zadowoleni z dobrze wykonanej pracy wrócili do szkoły. Na szczególne uznanie i podziękowanie zasługuje zaangażowanie najmłodszych uczniów z klas Szkoły Podstawowej w Olszance.  Dzieci z prawdziwym zapałem i nieukrywaną radością, pod okiem swoich wychowawców uczestniczyły we wszystkich pracach. Bawiąc się, uczyły się pozytywnych zachowań i nawyków. To jak wygląda okolica naszej szkoły, nasze podwórka, pola  i świat zależy od nas samych.  Wszystkim uczestnikom akcji serdecznie dziękujemy i zapraszamy do sprzątania za rok, pamiętając o kontynuowaniu dobrych działań na co dzień.

                                                                                      Tekst opracowała Joanna Sowierszenko

Foto  Anna Machowska, Joanna Sowierszenko i Wioletta Perkowska

Wycieczka do Opolskiego Teatru Lalki i Aktora na przedstawienie „Szelmostwa Skapena”

Szelmostwa Skapena

            23 marca wybraliśmy się do Opolskiego Teatru Lalki i Aktora na przedstawienie „ Szelmostwa Skapena”.Udział w spektaklu odbył się w ramach projektu Nowa perspektywa  edukacji gimnazjalnej.

            Tytułowy Skapen to lokaj w mieszczańskim domu. Jest przekonany o swoim sprycie, inteligencji i te atuty wykorzystuje, aby pomóc dwóm zakochanym paniczom. Jednocześnie chciałby zemścić się na swoim skąpym pryncypale i wyłudza od niego pieniądze. Wszystko dobrze się kończy, intrygi zostają rozwiązane, a nawet odnajdują się zaginieni członkowie rodziny.

            Sztuka Moliera w reżyserii  Pawła Aignera to wierna oryginałowi jarmarczna komedia z domieszką współczesnych odniesień.  Reżyser pozostał wierny włoskiej  commedii dell'arte, z niej "wyjął" typowe postaci, gagi, sytuacje  a przede wszystkim maski. To właśnie one przyciągają uwagę widza, zwłaszcza , że same kostiumy są bardzo skromne, brak tutaj nawiązania do bogatej barokowej stylistyki. Tak samo sprawa przedstawia się ze scenografią- oszczędną, ascetyczną. Na pierwszy plan wysuwają się natomiast szare, płócienne worki zawieszone pod sufitem, w miarę upływu akcji pojawia się ich coraz więcej. Ich obecność zastanawia widza. Czy one symbolizują ludzkie wady i przywary? W całym spektaklu dominuje ruch, co chwilę pojawiają się gonitwy, pojedynki na kije a czasami kopniaki.  Nie brakuje aluzji do rzeczywistości, zabawnego nawiązania do sztandarowego programu socjalnego lub nieco gorzka ocena sądownictwa . Wśród wszystkich postaci uwagę przyciąga przede wszystkim tytułowy bohater- Skapen, mimo wszystko sympatyczny  rzezimieszek, „wydziarany”  typ spod ciemnej gwiazdy, nonszalancko ubrany. Odbiega od tradycyjnego wyobrażenia wypomadowanego lokaja, strojnego w żaboty i koronki. „Podziw” budzi  jego umiejętność manipulacji, sprytnego wykorzystywania ludzkich słabości. Zostaje jednak przez los srodze ukarany- ponosi śmierć w groteskowych okolicznościach. W końcowej scenie bohaterowie oddają się świętowaniu swojego szczęścia, a widzowie zostają sam na sam ze swoim odbiciem w lustrze. Kogo tam ujrzą?

             Przywary głównych bohaterów dziś są równie popularne jak były niegdyś, a najlepszych przykładów dostarczają choćby gazety codzienne. Molier, posługując się subtelnym humorem, wskazuje na niedoskonałości naszego charakteru, skłaniając do chwili refleksji i zadumy. Widz  może czasem ze zdziwieniem zauważyć również u siebie te cechy, z których tak chętnie się śmieje podczas spektaklu , a to już pierwszy krok do pracy nad samym sobą. Nie ulega wątpliwości, że „Szelmostwa Skapena”  pozwalają nam spojrzeć na nas samych z pewnego dystansu, niezbędnego do właściwej samooceny. Jest to niezwykle istotne, gdyż wielu ludzi traktuje siebie z nadmierną powagą, przesłaniającą im ich rzeczywisty obraz w oczach innych.

Tekst przygotowali Małgorzata Golonka, Sandra Lipka, Natalia Litwińczuk, Dominik Górski, Mateusz Grabarz w ramach projektu  Nowa perspektywa  edukacji gimnazjalnej.

Na tropach skarbu

            Na poszukiwanie zaginionego skarbu arcybiskupa wybrali się uczniowie klasy II b gimnazjum w towarzystwie siedmiu wytrawnych detektywów. A to wszystko za sprawą książki Arkadiusza Niemirskiego „Pojedynek detektywów”.

            Oporów to niewielka miejscowość w Łódzkiem, niegdyś posiadała prawa miejskie, które utraciła z powodu zniszczeń spowodowanych potopem szwedzki i słabym rozwojem. Pewien oporowski gospodarz natrafił na trumnę ze szczątkami arcybiskupa Władysława z Oporowa, która zawierała miedzianą tabliczkę z szyfrem dotyczącym miejsca ukrycia legendarnego skarbu. Rzekome kosztowności zostały ukryte, aby nie dopuścić do przejęcia ich przez nadciągających Szwedów.  Co więcej lokalny sponsor ufundował nagrodę w wysokości 20 tyś euro za odnalezienie skarbu. Ta informacja przyciągnęła do zamku siedmiu nieustraszonych detektywów, którzy skwapliwie podjęli się wyzwania. Czyje szczątki spoczywały w trumnie? Gdzie ukryto skarb? Czy któremuś z detektywów w ogóle uda się go odnaleźć? Co tak naprawdę wydarzyło się w tę zimową noc 1655 r?  Niestety, uczniowie nie poznali odpowiedzi na te pytania.

            26 kwietnia odbyło się już drugie spotkanie w Gminnej Bibliotece Publicznej w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki dla uczniów gimnazjum. Miało ono zainspirować uczniów do samodzielnego zapoznania się z tą lekturą. Ideą tej wizyty było przede wszystkim doskonalenie zapominanej już umiejętności wspólnego głośnego czytania. Pani Bożena Adamowicz zapoznała uczniów z sylwetką autora. Podczas tego spotkania uczniowie czytali sobie nawzajem, zwracali uwagę na interpretację tekstu, komentowali przeczytane fragmenty.  Mogli znaleźć Oporów na mapie, a także obejrzeć jego zabytki- zamek i kościół, czyli miejsca, w których toczy się akcja powieści. Mieli okazję przypomnieć sobie sylwetki znanych detektywów literackich i filmowych, bowiem ich pseudonimy przybrali bohaterowie powieści. Na koniec zmierzyli się z logiczną zagadką i próbowali przy ograniczonej liczbie zapałek ułożyć trójkąty. Tę ponadgodzinną wizytę zakończył słodki poczęstunek przygotowany przez panią bibliotekarkę.

            Spotkanie to miało na celu wprowadzenie uczniów w klimat twórczości Arkadiusza Niemirskiego. Odwiedziny autora są zaplanowane w Gminnej Bibliotece Publicznej na 31 maja 2017 r.

tekst i foto: Adriana Gall

Wycieczka do Szklarskiej Poręby

Klasa 2a gimnazjum z kilkoma rówieśnikami wybrała się na początku maja na dwudniową wycieczkę do Szklarskiej Poręby. Uczniowie poznali historię miejscowości, która związana jest ściśle z rozwojem hutnictwa szkła, z poszukiwaniami szlachetnych kamieni i kruszców, a od połowy XIX w z turystyką.

W drodze do Szklarskiej Poręby zatrzymaliśmy się przy ruinach zamku książęcego w Bolkowie. Pan przewodnik opowiedział nam o historii zamku i jego właścicielach. Kolejnym punktem programu było zwiedzanie Muzeum Karkonoskiego - Domu Gerharta i Carla Hauptmannów, gdzie poznaliśmy historię dwóch wybitnych pisarzy. Weszliśmy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego kierując się w stronę zamku usytuowanego nieopodal Jeleniej Góry-Sobieszowa, na szczycie góry Chojnik. Góra ta wznosi się na wysokość 627 metrów n.p.m., a od jej południowo-wschodniej strony znajduje się 150-metrowe urwisko opadające do tzw. Piekielnej Doliny. Schodząc z góry rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna wędrowała czarnym szlakiem, druga schodziła szklakiem łagodniejszym - czerwonym. Głodni dotarliśmy do miejsca noclegowego mieszczącego się w lesie w miejscowości Piechowice usytuowanej w tzw. Szklarskiej Porębie Dolnej.  W ośrodku wczasowym Horyzont przywitał nas bardzo miło gospodarz. Zjedliśmy pyszna obiadokolację, ale wcale nie zamierzaliśmy tak szybko zasnąć. W ośrodku mogliśmy pograć w piłkarzyki, tenisa stołowego, pogadać, pośmiać się. Był to naprawdę miło spędzony czas.

Ranek przywitał nas mgłą i pysznym śniadaniem. Po ciepłym posiłku wykwaterowano nas i ruszyliśmy w drogę, aby zdobyć Szrenicę. Skorzystaliśmy z możliwości wjazdu kolejką na górę. Pogoda nas nie rozpieszczała, wjeżdżając otaczała nas mgła, a nawet pojawiła się lekka mżawka. Im wyżej, tym pogodniej, miło zaskoczyły nas szczyty gór wyłaniające się spod gęstej mgły. Można powiedzieć, że zdobyliśmy Szrenicę, po czym skierowaliśmy się do Schroniska na ciepłą herbatkę. Schodząc ze Szrenicy aura zrobiła nam niespodziankę. Z nieba zaczął padać rzęsisty deszcz, ale my nadal kroczyliśmy naprzód. Dotarliśmy do Wodospadu Kamieńczyka. Mogliśmy podziwiać najwyższy wodospad w polskich Karkonoszach. Próg wodospadu znajduje się na wysokości 843 m n.p.m. Wodospad spada trójstopniową kaskadą o wysokości 27 m do przepięknego Wąwozu Kamieńczyka. Wąwóz Kamieńczyka ma ok. 100 m długości, jego pionowe, skalne ściany osiągają ponad 25 m wysokości, a szerokość na niektórych odcinkach nie przekracza 4 metrów. Cudny widok!

Ostatnim etapem wycieczki był spacer po uzdrowisku – Cieplice Zdrój. Pan przewodnik zapoznał nas z historią miejscowości i atrakcjami czekającymi na gości uzdrowiska. Był to już ostatni etap naszej wędrówki. Pomimo zróżnicowanej aury możemy uznać wycieczkę za udaną.

tekst i foto: Wioletta Perkowska

więcej fotografii

 

Egzamin gimnazjalny 2017

Egzamin gimnazjalny 2017 już za nami! Trzy dni zmagań z przedmiotami humanistycznymi, ścisłymi i językiem nowożytnym na pewno dały się naszym gimnazjalistom we znaki. Wyniki zostaną ogłoszone w czerwcu. 

W dniu zakończenia roku szkolnego każdy uczeń otrzyma zaświadczenie o szczegółowych ‎wynikach egzaminu. Na zaświadczeniu podany będzie wynik procentowy oraz wynik na skali ‎centylowej dla każdego zakresu/poziomu egzaminu gimnazjalnego, do którego uczeń ‎przystąpił: ‎

  1. wyniki z części pierwszej (z zakresu historii i wiedzy o społeczeństwie oraz języka ‎polskiego)‎
  2. wyniki z części drugiej (z zakresu przedmiotów przyrodniczych oraz matematyki) ‎
  3. wyniki z części trzeciej (z języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym)‎
  4. wyniki z części trzeciej (z języka obcego nowożytnego na poziomie rozszerzonym).‎

Wynik procentowy to odsetek punktów (zaokrąglony do liczby całkowitej), które uczeń ‎zdobył za zadania z danego zakresu/poziomu. ‎

Wynik centylowy to odsetek liczby gimnazjalistów (zaokrąglony do liczby całkowitej), którzy ‎uzyskali z danego zakresu/poziomu wynik taki sam lub niższy niż zdający. ‎

Na przykład uczeń, który z języka polskiego uzyskał 78% punktów możliwych do zdobycia ‎‎(wynik procentowy), dowie się z zaświadczenia, że wynik taki sam lub niższy uzyskało ‎‎73% wszystkich zdających (wynik centylowy), co oznacza, że wynik wyższy uzyskało ‎‎27% zdających. Wynik centylowy umożliwia porównanie swojego wyniku z wynikami ‎uczniów w całym kraju.‎

Wyniki egzaminacyjne są ostateczne i nie mogą być podważone na drodze sądowej.‎

źródło: https://www.cke.edu.pl/egzamin-gimnazjalny/o-egzaminie/


 

Rodzicu! Pokaż swojemu dziecku, ze Ty też czytasz.

Rodzicu! Pokaż swojemu dziecku, ze Ty też czytasz.

            Nie czytają dzieci, bo nie czytają ich rodzice- tak min. wynika z badań prowadzonych przez IBN. Chcielibyśmy zerwać z tym stereotypem, dlatego podczas ostatniego spotkania  (17.10)  zwróciliśmy do rodziców się z następującym apelem: Rodzicu! Pokaż swojemu dziecku, ze Ty też czytasz. Podaj tytuły książek, które ostatnio przeczytałeś. Przy wejściu pojawił się stolik z karteczkami, które należało uzupełnić tytułami ostatnio przeczytanych książekNa początku wśród rodziców zapanowała lekka konsternacja, ale już po chwili tablica zaczęła zapełniać się ich propozycjami. Oczywiście z racji przewagi liczebnej mam dominowała raczej literatura kobieca. I tak nasze rodzicielki wzruszają się losem kobiet, którym przyszło żyć na Bliskim Wschodzie, tropią morderców razem z detektywem kryminałów Katarzyny Bondy czy po prostu czytają swoim pociechom lektury szkolne- „ Chłopcy z placu broni”.  Pojawiło się kilka fachowych pozycji z zakresu pedagogiki i farmacji. Panowie dosyć oszczędnie ujawniali swoje propozycje, pojawił się jednak na tablicy klasyk- Tom Clancy i jego nieśmiertelne „Polowanie na Czerwony Październik”.  Już następnego dnia od rana uczniowie z zainteresowaniem szukali nazwiska swojego rodzica czyli akcja osiągnęła swój efekt. To przyjemne uczucie widzieć, że rodzice czytają i jeszcze można się tym pochwalić. Te propozycje wykorzystamy z pewnością podczas naszej kolejnej akcji- tworzenia Lokalnej Listy Lektur.

opracowała Adriana Gall

Szkoła w pilotażu programowania

Od 1 wrzesnia 2016 r. nasza szkoła jako jedna z 1592 szkół w Polsce bierze udział w pilotażu programowania ogłoszonym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. W szkole podstawowej zajęcia innowacyjne prowadzone sa dla uczniów klas 4 i 5, a w gimnazjum uczniowie klasy 2. Autorką obu innowacji jest nauczycielka zajęć komputerowych w szkole podstawowej oraz informatyki w gimnazjum pani W. Perkowska. Podczas zajęć uczeń rozwiązuje problemy i tworzy „programy” na podstawie własnej analizy. Przy tym wykorzystuje jeden z języków programowania do przedstawienia rozwiązania problemu. Na zajęciach uczniowie będą również programować korzystając m.in. z zestawu klocków lego – WeDo, tworzyć własne gry w programie Scratch czy Baltie. Udział w zajęciach powinien zmotywować uczniów do uczestnictwa w różnych konkursach związanych z programowaniem, dać im większą szansę na wysokie wyniki.

Nasza szkoła znajdzie się na liście placówek biorących udział w pilotażowym wdrażaniu programowania. Efektem pracy szkoły będzie również wypracowanie wniosków pozwalających na dopracowanie zapisów nowej podstawy programowej wprowadzającej programowanie do edukacji formalnej. Dotyczy to również powiązań programowania i informatyki z innymi przedmiotami oraz z ich podstawami programowymi.

Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa


Od kilku miesięcy nasza szkoła uczestniczy w Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa, w związku z tym podjęliśmy szereg zadań mających promować czytelnictwo wśród młodych. Prowadzona jest intensywna kampania, mająca zachęcić nastolatków do sięgania po nowości czytelnicze. Każda klasa ponadto została zobligowana do zrealizowania projektu edukacyjnego, który będzie inspirowany przeczytaną książką. I tak klasy II PG na przełomie X/XI przygotowały akcję „Z książką mi do twarzy”. Ideą akcji było sfotografowanie się podczas czytania. Uczniowie wybrnęli z tego obronną ręką, niektóre aranżacje były naprawdę ciekawe. Można było zobaczyć gimnazjalistów, którzy z powodzeniem łączą przyjemne z pożytecznym i czas na siłowni spędzają z ulubioną lekturą. Natomiast klasy III tym samym czasie miały przygotować plakat promujący wybraną pozycję. Gimnazjaliści skrupulatnie wypełnili swoje zadanie, niektóre prace były niesamowite, ujmowały swoją oryginalnością. Na szczególne wyróżnienie zasługują trzy prace, należące do Natalii Litwińczuk, Michała Kruczka i Martynki Stefanik. Natalia pokazała swoje wyjątkowe umiejętności i wykonała piękny szkic do powieści Beccy Fitzpatrick. Michał Kruczek zaprojektował okładkę, która trafnie oddaje klimat powieści Zygmunta Miłoszewskiego „Domofon”. Z kolei Martyna z niezwykłą starannością wykonała plakat książki „Promyczek”, dołączając mikroksiążkę wypełnioną sentencjami z utworu.

            Program trwa zaledwie kilka miesięcy, ale różnica widoczna jest od razu. Uczniowie chętniej odwiedzają bibliotekę, nawet podczas przerw częściej wybierają książkę niż telefon.  Największą nagrodą jest jednak ich zachwyt przeczytanym utworem. Nawzajem polecają sobie książki, mobilizują się do czytania kolejnych tomów.

tekst i foto: Adriana Gall

Jak dokonać niemożliwego, czyli zachęcić nastolatka do czytania

             O pożytkach płynących z czytania wiemy wszyscy. Wszelkie badania naukowe przekonują nas o tym, że czytanie to same dobrodziejstwa. Że wzbogacamy słownictwo, rozwijamy wyobraźnię, że nie popełniamy tych ohydnych błędów, że nikt nie jest w stanie nas zaskoczyć słowem ekwilibrystyka. Straty to jedynie uszczuplenie budżetu domowego, gdy owładnięty pasją czytania domorosły bibliofil zapragnie skompletować kolejną kilkutomową sagę. Skoro wszystkie zalety takie oczywiste, to dlaczego przeciętny gimnazjalista szerokim łukiem omija bibliotekę, a czyta tylko to, czego nauczyciel( używając znanego tylko sobie aparatu represji) wymaga? Na obronę uczniów dodam tylko, że kanon lektur szkolnych nikogo do czytania nie zachęcił.

             Ostatnie badania wykonane na zlecenie IBN dowodzą, że nie czyta 20% gimnazjalistów, w większości to chłopcy. Częściej nie czytają uczniowie mieszkający na wsi, a w ponad 7%wiejskich domów nie ma żadnej książki! Z badaniami można polemizować, smutną prawdą natomiast jest to, ze jeśli dorośli nie czytają dziecku, sami nie sięgają po lekturę to ich pociecha książki traktować będzie jak zło konieczne. W jaki sposób zmienić te smutne statystyki? W sukurs rodzicom i nauczycielom przyszło Ministerstwo Edukacji Dokładnie rok temu w październiku 2015 rząd podjął uchwałę o realizacji w latach 2016-2020 „Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa”. Przewidywał rozwijanie zainteresowań uczniów przez promowanie i wspieranie rozwoju czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży, w tym zakup nowości wydawniczych. Nasza szkoła została beneficjentem tego programu i otrzymaliśmy dosyć sporą kwotę pieniędzy na zakup nowości czytelniczych. Od początku bieżącego roku szkolnego skrupulatnie realizujemy wymagania programu.

            Nikogo do czytania siłą nie zmusimy, dlatego aby przełamać wewnętrzny opór nastolatka przed kontaktem ze słowem drukowanym, najlepiej stosować zasadę małych kroków. W pierwszym tygodniu października wszyscy nauczyciele prowadzący lekcje w gimnazjum, zostali zobligowani do czytania uczniom przez 10 minut podczas każdej 2 lekcji. Klasy miały wybrać utwory, których chciały wysłuchać. I tak wśród propozycji pojawiła się „Złodziejka książek” czy „Carte blanche”. Trzeba przyznać, że eksperyment się powiódł i uczniowie mogli zobaczyć swoich nauczycieli w nieco innej roli. Nauczyciele z przyjemnością czytali na głos, nawet panie od matematyki na chwilę porzuciły równania i funkcje. W klasach panowała cisza, widać było, że uczniowie są zainteresowani akcją, a nie czekają tylko, aby minęła lekcja. Niejeden z nich deklarował bliższe zapoznanie z twórczością m. in. Miłoszewskiego, którego nie zniechęciły ani krwawe opisy ani tym bardziej soczysty język. Frekwencja w bibliotece nieco się poprawiła, czyli cel został osiągnięty.

opracowała Adriana Gall

LEKCJA FIZYKI NA UNIWERSYTECIE OPOLSKIM

             Należy uczciwie przyznać, że fizyka to przedmiot niezbyt lubiany przez uczniów. Dziwne wzory do nauczenia, przeliczanie jednostek- nie każdy nastoletni umysł jest w stanie temu sprostać. Co więcej, podobno jako naród wykazujemy tendencje do uczenia się przedmiotów humanistycznych a nie ścisłych i daleko nam do faworytów w tej dziedzinie, Finów. Uroczy wiersz Juliana Tuwima weryfikuje wyobrażanie o prądzie:

„To nie ognik. To przewodnik.

Taki drut, a w drucie prąd”

W taki sposób właśnie przeciętny gimnazjalista kojarzy prąd. Ale to może się zmienić za sprawą oferty Uniwersytetu Opolskiego skierowanej do gimnazjów. Już po raz kolejny UO otworzył swoje podwoje przed uczniami gimnazjum w Olszance. W listopadzie klasy III pod opieką pani Beaty Lemiszki i Roberta Porady udały się z wizytą, by wziąć udział w zajęciach otwartych dotyczących prądu.

            O godz. 9 gimnazjaliści nieśmiało stanęli przed gmachem opolskiej Alma Mater i udali się do Katedry Fizyki. Tam pod swoje skrzydła wziął ich pracownik naukowy placówki. Odbyli półtoragodzinną podróż w świecie cząstek elektrycznych. Wykład rozpoczął się od historii prądu czyli prób ujarzmienia tego zjawiska przez naszych przodków. Prowadzący pokazał, jak na przestrzeni wieków radzono sobie z nim i starano się go wykorzystać. Ogromną zaletą tej lekcji były doświadczenia, każda teoria znalazła swoje odzwierciedlenie w praktycznym zastosowaniu. Przez cały ten czas prowadzący zaprezentował ponad 7 doświadczeń. Pokazał zależność wpływu temperatury na opór przewodnika, przypomniał zasady prawa Ohma i doświadczenia Oersteda. Uczniom w pamięci utkwiła także pasja, z jaką opowiadał. Gdyby nie ograniczenia czasowe, pan z pewnością mógłby mówić jeszcze więcej.

            Fizyka to dziedzina niezwykle ważna i potrzebna, ale niestety wśród uczniów niepopularna. Takie zajęcia mają na celu nieco ją odmitologizować i pokazać atrakcyjną stronę.

tekst: Adriana Gall

RADIO OD KUCHNI

            Radio Opole to największa publiczna rozgłośnia radiowa na terenie Opolszczyzny. Jej targetowym odbiorcą jest ponadczterdziestoletni mieszkaniec  regionu, który ma ustabilizowaną sytuację zawodową i rodzinną, może świadomie uczestniczyć w życiu lokalnym. Mamy nadzieję, że od tej pory do tego grona dołączy kilkanaścioro  gimnazjalistów z Olszanki.

            O godzinie 11 stanęliśmy przed majestatycznym gmachem radia przy ulicy Strzelców Bytomskich. Kilka minut później powitał nas pan Tomasz Turba, kierownik działu technicznego, który bynajmniej nie posiada radiowej urody, a o radiu wie prawie wszystko. Przez około dwie godziny pokonywaliśmy meandry korytarzy i pięter, jednocześnie podziwialiśmy plakaty na ścianach prezentujące ważne dla rozgłośni wydarzenia ostatniego półwiecza . Nasz przewodnik  najpierw pokazał nam dział muzyczny i pietyzmem opowiadał o imponującym archiwum fonograficznym radia,  w szczególności prezentując białego kruka- taśmę z nagraniami  z I KFPP w Opolu w 1962 roku. Później udaliśmy się studia nagrań,  a stamtąd do pokoju realizatora dźwięku, niezastąpionego pana Andrzeja. To on właśnie jest „ojcem”ostatecznej wersji uroczej piosenki „Przyjedź do nas” w  wykonaniu dziennikarzy. Obejrzeliśmy zabytkowe modele radioodbiorników; o nadawaniu i odbieraniu sygnałów radiowych wiemy już prawie wszystko, posiadamy także tajną informację, jak wyłączyć sygnał nadajnika (ale niestety niezbyt to się to opłaca) . Mogliśmy także podejrzeć pracę dziennikarzy „na żywo”, przyglądaliśmy się realizacji audycji „Loża radiowa” emitowanej o godz.12. I tam także nad ogromnym pulpitem z tysiącem diod i pokręteł  w pełnej gotowości czuwał jeden człowiek – natychmiast eliminował każdy niepożądany najmniejszy  nawet szelest, ustawiał muzykę, włączał reklamy.

         Na końcu trafiliśmy do mózgu całej rozgłośni- neewsroomu, najlepiej strzeżonego miejsca. Tam przygotowywane są informacje podawane  co godzinę. Poznaliśmy  ludzi, którzy muszą zdobyć te wiadomości, dokonać selekcji, opracować i przygotować do przekazania na antenie, a mają na to 55 minut -tyle czasu  upływa między kolejnymi emisjami. Od razu dało się wyczuć tę atmosferę gorącego działania. Po dwóch godzinach pobytu, obdarowani drobnymi upominkami podziękowaliśmy i udaliśmy się w kierunku lodowiska „Toropol” .

            Już w drodze powrotnej uczniowie wyrażali swój entuzjazm w  związku z wizytą z radiu. To przede wszystkim przewodnikowi, panu Turbie, zawdzięczamy powodzenie tej wycieczki. W niebanalny sposób przekazywał informacje dotyczące tajników aparatury, okraszając je jakąś ciekawostką, anegdotą czy błyskotliwą uwagą. Nie tracił cierpliwości, nie upominał, pozwalał dotykać eksponatów i przyciskać intrygujące przyciski. Skwapliwie dzielił się swoją wiedzą.

Na uwagę zasługuje jeszcze jeden aspekt,  o którym trudno nie wspomnieć- to atmosfera w radiu. Widać, że panują  tu przyjacielskie, partnerskie relacje i to ujawniało się  w sposobie zwracania się do siebie dziennikarzy,  żartowania, przekomarzania się. Nie okazywali zniecierpliwienia, kiedy przeszkadzaliśmy im w pracy, cały czas życzliwie się uśmiechali.

            Radio to teatr wyobraźni, króluje w nim słowo. W dzisiejszych czasach, w których dominuje ikonografia,  to ogromne wyzwanie przyciągnąć słuchacza, zainteresować go i sprawić, aby został. To w dużej mierze zależy od redaktorów i dziennikarzy, ich pasji, zainteresowań i zaangażowania; te wszystkie elementy z powodzeniem znajdziemy w bogatej, różnorodnej ofercie opolskiej rozgłośni. Jeszcze raz dziękujemy za niezapomniane chwile.

tekst: Adriana Gall
foto: Wioletta Perkowska

https://www.facebook.com/radioopole/photos/a.184835324884365.42406.184818118219419/1394776223890263/?type=3&theater

więcej fotografii

 

E-szkoła
Projekty
ABSOLWENCI
BIP PZSP W OLSZANCE
Nasze sukcesy
Odwiedziny

Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.

Ostatnio dodane
Statystyka odwiedzin
4959812
dziś
wczoraj
w tym tyg.
w zesz. tyg.
do tej pory
394
41
1090
4953558
4959812